Aktualności

Aktualności Fizjoterapia Fizjoterapia i osteopatia dziecięca Rehabilitacja 12 min czytania

Asymetria u niemowlaka – jak rozpoznać, ćwiczenia i ile trwa terapia

asymetria

Jeżeli fizjoterapeutka powiedziała Wam, że dziecko „ustawia się na jedną stronę”, to prawdopodobnie już wiecie, że coś jest nie tak — sami to widzieliście przy przewijaniu. Ten tekst nie jest po to, żeby Was przekonać, że problem jest poważny. Jest po to, żeby pokazać, co się z tym realnie robi, ile to trwa i co możecie zrobić sami między wizytami.

Czym jest asymetria ułożeniowa u niemowlaka

Asymetria ułożeniowa to utrwalona preferencja jednej strony. Dziecko potrafi obrócić głowę w obie strony, ale wybiera jedną i spędza w niej większość doby. Z czasem po jednej stronie mięśnie szyi i tułowia pracują krócej i słabiej, po drugiej dłużej i mocniej.

Najprościej to sobie wyobrazić tak: gdyby dorosły przez trzy tygodnie spał wyłącznie z głową odwróconą w prawo, w poniedziałek po tych trzech tygodniach nie odwróciłby jej swobodnie w lewo. U niemowlaka dzieje się to samo, tylko szybciej, bo jego układ ruchu dopiero ustala, co jest „normalne”.

To nie jest choroba i nie jest wada. To wzorzec, który się utrwalił, i który da się zmienić — dlatego kolejność jest taka: najpierw sprawdzamy zakres ruchu, potem pracujemy nad tym, żeby dziecko chciało z tego zakresu korzystać.

Ważne, bo zmienia całe podejście: preferencja strony nie zaczyna się w szyi. Zaczyna się wyżej, od tego, którą stronę dziecko ma „ustawioną” jako domyślną w układzie odpowiadającym za równowagę i orientację w przestrzeni. To, co widać w mięśniach szyi, jest tego skutkiem, a nie przyczyną. Dlatego rozciąganie samej szyi rzadko wystarcza, a obracanie głowy siłą nie daje nic trwałego.

Asymetria ułożeniowa to co innego niż kręcz szyi. Przy kręczu mięsień mostkowo-obojczykowo-sutkowy jest strukturalnie skrócony i głowa nie obraca się do końca nawet biernie. Przy asymetrii ułożeniowej zakres ruchu jest pełny, tylko nieużywany. Rozróżnienie robi się w badaniu i to ono decyduje o tym, jak wygląda terapia.

Jak rozpoznać asymetrię w domu — trzy pozycje

Nie trzeba niczego mierzyć. Wystarczy popatrzeć na dziecko w trzech sytuacjach i porównać obie strony.

1. Na plecach, w spokoju

Popatrzcie, gdzie sama układa się głowa, gdy dziecko niczego nie śledzi. Jeśli za każdym razem opada w tę samą stronę, to jest pierwszy sygnał. Zobaczcie też, czy tułów tworzy delikatny łuk — biodra i nogi odchylone w jedną stronę, jak banan.

2. Zabawka z obu stron

Podajcie grzechotkę raz z prawej, raz z lewej, na wysokości oczu, powoli. Interesuje Was nie to, czy dziecko sięgnie, tylko czy równie chętnie odwraca głowę w obie strony. Częsty obraz: w jedną stronę wodzi wzrokiem bez problemu, w drugą po kilku centymetrach przestaje i woli obrócić całe ciało.

3. Na brzuchu

W pozycji na brzuchu widać najwięcej. Sprawdźcie, czy dziecko podpiera się symetrycznie na obu przedramionach, czy jedna ręka „ucieka” do tyłu, i w którą stronę odwraca głowę, gdy się zmęczy.

Do tego dochodzą rzeczy, które rodzice zauważają sami, zanim ktokolwiek im o tym powie: spłaszczenie z jednej strony potylicy, jedno ucho wyraźnie bardziej z przodu, trudność z chwytem piersi po jednej stronie, i to, że dziecko przy przewijaniu zawsze „skręca” w tę samą stronę.

Jeden objaw sam w sobie nic nie znaczy. Niemowlęta bywają niesymetryczne i to mija. Znaczenie ma powtarzalność: ten sam obraz codziennie, przez kilka tygodni, w każdej z tych pozycji.

Asymetria lewostronna i prawostronna — czy to robi różnicę

Stronę nazywa się od tego, w którą dziecko odwraca głowę. Przy asymetrii prawostronnej głowa idzie w prawo, więc skracają się struktury po prawej, a spłaszczenie potylicy zwykle pojawia się po prawej stronie.

Dla przebiegu terapii sama strona nie zmienia prawie nic — techniki są te same, tylko lustrzane. Zmienia natomiast dwie rzeczy w codzienności, i o to warto zapytać na wizycie:

  • Jak ustawione jest łóżeczko. Jeśli dziecko odwraca głowę w prawo, bo po prawej jest okno, drzwi i wszystko, co się dzieje w pokoju, to samo przestawienie łóżeczka robi więcej niż tydzień ćwiczeń.
  • Karmienie. Strona, po której dziecku trudniej się ułożyć, to zwykle ta sama strona, w którą nie chce odwracać głowy. Zmiana pozycji przy karmieniu bywa pierwszym, co się w ogóle poprawia.

Skąd się to bierze

Najsilniej z tego, co działo się jeszcze przed porodem. Ciasnota w ostatnich tygodniach ciąży, pozycja miednicowa, ciąża mnoga — to one najlepiej przewidują, którą stronę dziecko wybierze po urodzeniu. Preferencja jest zwykle gotowa, zanim dziecko przyjdzie na świat.

To ważne dla rodziców, którzy mieli trudny poród i słyszeli, że „to pewnie od porodu”. Poród dostaje w tej opowieści więcej winy, niż mu się należy. Porody zabiegowe, kleszczowe czy z próżnociągiem potrafią dołożyć swoje, ale najczęściej nakładają się na coś, co już było, zamiast to tworzyć.

Druga grupa przyczyn to codzienność po wyjściu ze szpitala: fotelik, leżaczek, nosidełko i drzemki zawsze w tej samej pozycji. Każde z tych miejsc jest bezpieczne, ale każde ustawia głowę tak samo — i to jest akurat ta część, na którą macie pełny wpływ.

Rzadziej za asymetrią stoi kręcz szyi, wada wzroku, zaburzenie napięcia mięśniowego albo problem ze strony układu nerwowego. To dlatego pierwsza wizyta zaczyna się od badania, a nie od terapii.

Czy asymetria mija sama i kiedy

Część mija. Łagodna preferencja u kilkutygodniowego dziecka, przy zmienianym ułożeniu i regularnym leżeniu na brzuchu, potrafi wyrównać się bez żadnej terapii.

Nie mija natomiast wtedy, gdy utrwalił się mechanizm: dziecko nie odwraca głowy, bo jest jej niewygodnie, więc odwraca ją jeszcze rzadziej, więc jest jeszcze mniej wygodnie. Ten krąg sam się nie przerwie, bo każdy kolejny dzień go domyka.

Praktyczne kryterium, zamiast czekania na konkretny miesiąc: jeśli przez dwa, trzy tygodnie zmieniacie ułożenie, przekładacie dziecko, dajecie brzuszek — i obraz jest dokładnie taki sam, to nie ma na co czekać. Nie dlatego, że dzieje się coś złego. Dlatego, że im wcześniej, tym mniej pracy: u kilkutygodniowego niemowlaka pracuje się z nawykiem, u półrocznego z nawykiem, który zdążył się wpisać w kolejne etapy rozwoju.

Ćwiczenia na asymetrię u niemowlaka — co robić w domu

To nie zastępuje terapii, ale to jest ta część, która działa codziennie, a nie raz na tydzień. Cztery rzeczy, w tej kolejności.

1. Ułożenie — zmiana strony

  • Przestawcie łóżeczko albo obracajcie dziecko w nim głową raz w jedną, raz w drugą stronę, żeby to, co ciekawe w pokoju, było raz z prawej, raz z lewej.
  • Zmieniajcie stronę przy karmieniu i pozycję, w której dziecko zasypia na Was.
  • Ograniczcie czas w foteliku, leżaczku i huśtawce do tego, co niezbędne. Nie dlatego, że są szkodliwe, tylko dlatego, że w każdym z nich głowa leży tak samo.

2. Leżenie na brzuchu

Najprostsza i najbardziej dostępna rzecz, bo w tej pozycji dziecko musi pracować obiema stronami. Krótko i często: kilka minut, 3–4 razy dziennie, w okresach aktywności dziecka — nie po jedzeniu, nie gdy jest zmęczone, nie gdy jest głodne. Wybrany moment decyduje o tym, czy to zadziała, czy skończy się płaczem.

3. Noszenie — pozycja na gałęzi

Najbardziej przydaje się tu pozycja na gałęzi, nazywana też noszeniem na leniwca: dziecko leży poprzecznie na Waszym przedramieniu, główką bliżej łokcia, plecami delikatnie dociśniętymi do Waszego ciała. Tak uczymy tego rodziców na wizycie.

Dziecko nie leży płasko, równolegle do podłogi, tylko pod lekkim kątem — główka wyżej niż biodra.

Ta pozycja jest z natury jednostronna i o to właśnie chodzi. Ręka, na której niesiecie, decyduje o tym, w którą stronę ustawia się głowa dziecka — więc noście częściej na tej, która ustawia ją w stronę trudniejszą. Zapytajcie na wizycie, która to u Waszego dziecka, bo zależy to od strony asymetrii.

Poza tym po prostu zmieniajcie ręce. Jeśli łapiecie się na tym, że przez cały dzień nosicie na jednej, to zwykle ta druga jest tą, której dziecko potrzebuje.

4. Kołysanie przy karmieniu

Ssanie, przełykanie i oddychanie to u niemowlaka jedna wspólna funkcja — poprawiając jedno, poprawia się pozostałe. Badania pokazują, że rytm, siłę i wytrzymałość ssania da się poprawić samym bodźcem z kołysania. Karmienie na bujanym fotelu albo z delikatnym kołysaniem jest z tego powodu lepsze niż karmienie w bezruchu.

Warto to wiedzieć jeszcze z jednego powodu: sprawne ssanie robi dla kształtu główki więcej niż jakiekolwiek próby „odkształcania” spłaszczonego miejsca.

5. Zachęcanie do trudniejszej strony

Zamiast obracać dziecku głowę siłą, ustawiajcie po trudniejszej stronie to, za czym samo chce podążyć — Wasz głos, twarz, światło, zabawkę. Ruch, który dziecko wykona samo, zostaje w układzie nerwowym. Ruch wykonany za nie, nie zostaje.

Czego nie robić: nie prostować dziecka na siłę, nie podkładać wałków i klinów bez zalecenia, nie wracać do „ustawiania” główki rękami. Opór, który czujecie, jest informacją, a nie czymś do pokonania.

Jak wygląda terapia i ile trwa

Pierwsza wizyta to głównie badanie: obserwacja dziecka w ruchu, ocena zakresu ruchu szyi i tułowia, sprawdzenie odruchów i napięcia, wywiad o ciąży, porodzie i tym, jak wygląda doba. Dopiero z tego wychodzi plan.

Sama terapia to praca manualna o niskiej intensywności plus — i to jest ważniejsza część — ćwiczenia, które robicie z dzieckiem na miejscu, na wizycie, a nie dostajecie na kartce. Rodzic wychodzi umiejąc je wykonać, bo to on wykona ich w tygodniu kilkadziesiąt, a terapeuta kilka.

Uczciwa odpowiedź brzmi: to bardzo indywidualne. Bywają trzy wizyty, bywa piętnaście. Najczęściej mieści się to w przedziale 5–10 wizyt, rozłożonych nie według kalendarza, tylko według kamieni milowych rozwoju — sprawdzamy, czy dziecko wchodzi w kolejne etapy symetrycznie.

O tym, gdzie w tym przedziale wyląduje konkretne dziecko, decyduje przede wszystkim jedno pytanie: czy asymetria jest jedynym problemem. Sama asymetria ułożeniowa o niewielkim nasileniu to zwykle dolna granica.

Dłużej trwa wtedy, gdy dochodzi coś jeszcze — trudności z karmieniem, kolki, ulewanie, kłopoty z regulacją ze strony układu pokarmowego albo oddechowego. To nie jest przypadkowe zestawienie. Ssanie, przełykanie i oddychanie działają u niemowlaka jako jedna funkcja, więc gdy jedno nie domaga, reszta zwykle też. Wtedy pracujemy nad kilkoma rzeczami naraz i to po prostu zajmuje więcej czasu.

Dlatego na pierwszej wizycie nie usłyszycie liczby wizyt. Usłyszycie, co sprawdzimy na kontroli i kiedy.

Terminy podajemy jako kryterium, nie obietnicę: umawiamy kontrolę, mówimy, co dokładnie na niej sprawdzimy, i jeśli tego nie widzimy — zmieniamy podejście, zamiast robić to samo dziesiąty raz.

Co się dzieje, jeśli nic się nie zrobi

Tu krąży w internecie dużo straszenia, więc powiedzmy to uczciwie.

Nieleczona, utrwalona asymetria najczęściej nie powoduje katastrofy. Powoduje to, że kolejne umiejętności ruchowe dziecko buduje na niesymetrycznej bazie: obrót przez jedną stronę, siadanie z podparciem na jednej ręce, później raczkowanie z asymetrycznym odbiciem. Nic z tego nie jest samo w sobie groźne, ale każde kosztuje więcej pracy, żeby to później poukładać.

Druga rzecz, którą widać, to spłaszczenie potylicy. Czaszka niemowlaka jest miękka i modeluje się pod naciskiem — jeśli głowa cały czas leży na tym samym miejscu, to miejsce się spłaszcza. Więcej o tym w tekście o Plagiocefalia – przyczyny, objawy i leczenie. Co robić, gdy pojawia się spłaszczona główka u niemowlaka?.

Czego natomiast nie powiemy: że z asymetrii ułożeniowej „robi się skolioza”. To skrót, który straszy rodziców, a nie ma pokrycia w tym, jak przebiega rozwój kręgosłupa.

Jak zapobiegać

Profilaktyka to jedno zdanie: zmieniaj stronę, zanim dziecko wybierze swoją. Od pierwszych dni, u każdego niemowlaka, niezależnie od tego, czy coś już widać.

  • Naprzemienne ułożenie w łóżeczku, na przewijaku i przy karmieniu
  • Brzuszek od pierwszych tygodni, krótko i regularnie
  • Noszenie na obu rękach
  • Bodźce — głos, twarz, zabawka — raz z jednej, raz z drugiej strony
  • Mniej czasu w urządzeniach, które ustawiają głowę zawsze tak samo

Kiedy skontaktować się ze specjalistą

Umówcie konsultację, jeśli po dwóch, trzech tygodniach zmienionego ułożenia nic się nie zmienia, jeśli widzicie postępujące spłaszczenie potylicy, jeśli dziecko wyraźnie nie chce odwrócić głowy w jedną stronę, albo jeśli macie wrażenie, że rozwój ruchowy przebiega jednostronnie.

Natomiast najpierw do lekarza, nie do fizjoterapeuty, jeśli obserwujecie: wyraźny opór i ból przy próbie odwrócenia głowy, wyczuwalne zgrubienie na szyi, zez lub brak reakcji na bodźce z jednej strony, zauważalną różnicę w sile albo ruchomości ręki i nogi po jednej stronie, albo regres — dziecko przestaje robić to, co już potrafiło.

Konsultacja fizjoterapeutyczna niemowlęcia w naszym gabinecie trwa 45 minut i kończy się wtedy, gdy temat jest wyczerpany, a nie gdy minie czas. Wychodzicie z rozpoznaniem, ćwiczeniami przećwiczonymi na miejscu i terminem, na którym sprawdzimy konkretną rzecz.

Zobacz również